Jak nauczyć dziecko dzwonić pod numer 112?
Przedszkolak może być jedyną osobą obok, gdy babci zrobi się słabo albo w domu pojawi się dym. Zadzwonić pod 112 potrafi już trzylatek, trudniejsze jest co innego: wiedzieć, kiedy dzwonić, powiedzieć, co się stało i gdzie, i nie rozłączyć się ze strachu. Tego da się nauczyć zabawą, krok po kroku.
Opracowanie: Bajki dla Bajtli · publikacja
Kiedy dzwonimy pod 112
Dziecku najłatwiej zrozumieć to tak: dzwonimy, gdy ktoś potrzebuje pomocy od razu, a obok nie ma dorosłego, który może pomóc. Podajcie przykłady:
- Ktoś upadł i nie odpowiada albo nie można go obudzić.
- W domu jest dym albo ogień.
- Ktoś bardzo krwawi albo nie może oddychać.
- Ktoś zrobił komuś krzywdę albo grozi.
I przykłady, kiedy nie dzwonimy: zgubiła się zabawka, brat zabrał tablet, nudzi mi się. Wytłumaczcie dlaczego: gdy ktoś dzwoni dla zabawy, w tym samym czasie ktoś inny może czekać na pomoc.
Co powiedzieć: plan dla dziecka
- Wybierz 1, 1, 2. Na telefonie mamy lub taty, także zablokowanym: na ekranie blokady jest przycisk „Połączenie alarmowe” albo „SOS”. Pokażcie dziecku, gdzie jest na Waszym telefonie.
- Powiedz, co się stało. Krótko: „Babcia upadła i nie odpowiada”. Nie trzeba ładnie, wystarczy prawda.
- Powiedz, gdzie jesteś. Ulica, numer domu i mieszkania, miasto. To najważniejsza rzecz do nauczenia się na pamięć.
- Odpowiadaj na pytania. Osoba w telefonie zada kilka pytań po kolei i powie, co robić. Słuchaj jej.
- Nie rozłączaj się. Dopóki ta osoba nie powie, że możesz. A potem nie zajmuj telefonu, bo mogą oddzwonić.
Numer 112 jest bezpłatny i działa w całej Unii Europejskiej. Połączenie odbiera operator numerów alarmowych, który przekazuje zgłoszenie straży pożarnej, policji albo pogotowiu.
Co dziecko powinno wiedzieć o swoim domu
Najtrudniejsze w rozmowie z operatorem jest dla dziecka pytanie „gdzie jesteś?”. Dlatego zanim nauczycie dziecko numeru, nauczcie je, gdzie mieszka. Po kolei, nie wszystkiego naraz:
- Swoje imię i nazwisko, i imiona rodziców. Dla operatora „mama” to za mało.
- Nazwę miejscowości, ulicę i numer domu, a w bloku także numer mieszkania i piętro.
- Co widać przy domu, jeśli adresu jeszcze nie pamięta: sklep, plac zabaw, szkołę, kolor domu. To też pomaga ratownikom.
- Numer telefonu mamy albo taty, gdy dziecko jest już starsze.
Nie musi znać osobnych numerów straży pożarnej, policji i pogotowia: 112 wystarczy na wszystko. Jeśli dziecko zadzwoni przez pomyłkę, niech się nie rozłącza ze strachu, tylko powie, że to była pomyłka. Wytłumaczcie mu to spokojnie, bez krzyku, żeby następnym razem nie bało się zadzwonić, gdy naprawdę będzie trzeba.
Jak to przećwiczyć
- Adres w rymowance albo piosence: łatwiej go zapamiętać, gdy się go śpiewa. Sprawdzajcie co jakiś czas, przy okazji, np. w drodze do domu.
- Zabawa w telefon: rodzic jest „panią z telefonu 112”, a dziecko na zabawkowym telefonie mówi, co się stało i gdzie. Zamieniajcie się sytuacjami: dym w kuchni, dziadek nie odpowiada.
- Pokażcie na prawdziwym, wyłączonym albo zablokowanym telefonie, gdzie jest przycisk połączenia alarmowego, ale umówcie się, że naprawdę dzwonimy tylko wtedy, gdy ktoś potrzebuje pomocy.
- Mówcie spokojnie i rzeczowo. Dziecko nie ma się bać, ma wiedzieć, co zrobić.
- Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112 przypada 11 lutego. To dobra okazja, żeby wrócić do tematu w domu i w przedszkolu.
W krótkiej piosence „Jeden, jeden, dwa!” Pikselek śpiewa refren, który dzieci szybko powtarzają: mówię, co się stało i gdzie, i nie rozłączam się. Posłuchajcie jej razem kilka razy, a potem przećwiczcie rozmowę.
Piosenka: Jeden, jeden, dwa!
Film z YouTube włączy się po kliknięciu.
Źródła
Poradnik nie zastępuje rady specjalisty. W sytuacji zagrożenia dzwoń pod 112.